kobieta szczepionka gorączka temperatura kobieta
Temat miesiąca: Stopy obuwie, pielęgnacja stóp, wrastanie paznokci ...





Jesień


Jesień to w klimacie umiarkowanym jedna z czterech pór roku.


Astronomiczna jesień rozpoczyna się 23 września, w równonoc jesienną, a kończy wraz z nadejściem zimy 22 grudnia.

Za czasów starosłowiańskich dzień ten był Świętem Plonów, kiedy dziękowano bogom za dobre plony i proszono (skromnie) o jeszcze lepsze w roku następnym. Modlono się, układano wróżby na przyszłość, biesiadowano i tańczono.
Święto to było obchodzone dość hucznie i wesoło, a patronowało mu kilku bogów starosłowiańskich: Perkuna, Swarożyca i Dadźboga.
W czasach nam współczesnych za odpowiednik tamtego święta są uznawane Dożynki, zwane Świętem Plonów i obchodzone głównie na wsi.

Dla jesieni charakterystyczne jest, że dni stają się coraz krótsze, a przybywa wieczoru i nocy.

Typowa dla naszego kraju jest tzw. polska złota jesień, która przeważnie obejmuje końcówkę września i październik, gdy jeszcze właściwie przeplata się z latem, jest dość ciepło, słonecznie i przyroda zaczyna się mienić swymi najpiękniejszymi kolorami, gdy zieleń liści ustępuje miejsca żółciom, pomarańczom, czerwieniom, rudościom i brązom. Pogodne niebo zasnuwa się czasem niemal czarną „chmurą” kolejnej grupy ptaków zbierających się do odlotu. Opadające z drzew liście, których nikt nie zdąża uprzątnąć, tworzą szeleszczący kolorowy kobierzec. W parkach i lasach po twarzach snują się spacerowiczom i grzybiarzom nici babiego lata.

W sadach jest to okres wytężonych zbiorów ostatnich śliwek, gruszek i jabłek. Na polach, by zdążyć przed pierwszymi przymrozkami, zbiera się ostatnie pomidory, wykopuje kartofle i inne warzywa. A w lasach zaczyna się największy wysyp grzybów.

Jesień to także jeden z najbardziej pracowitych okresów w kuchni, gdy trudno jest nadążyć z "pakowaniem" do słoików kolejnych darów hojnej natury. Bo i konfiturę z wiśni warto zrobić, bo zeszłoroczna już zjedzona, i powidła ze śliwek, i dżem z gruszek z dynią, albo osobno, a i śliwki w occie też by się przydały, a zeszłoroczne gruszki w occie były tak pyszne, że trzeba w tym roku zrobić ich więcej. A warto byłoby jeszcze zamarynować paprykę, cukinię i dynię. A grzyby... Sama najbardziej lubię duszone w śmietanie, a reszta rodziny dzieli się na wielbicieli kiszonych (a rydze w tym roku obrodziły) lub marynowanych. W kolejce do przetwarzania ustawiają się także żurawiny i borówki. A obiecywałam jeszcze (sobie), że w tym roku spróbuję zrobić użytek z przepisu na jarzębinowy dżem, który dostałam od ciotki Anieli.
Krótko i kolokwialnie mówiąc: roboty huk przede mną. Więc kończę pisanie i idę do kuchni, bo zaraz przypalą mi się powidła.


Iza Ryłko
Obcasy.pl

Jesienią dni stają się coraz krótsze. Liście drzew zmieniają kolor na czerwony, żółty i pomarańczowy. Ptaki szykują się do odlotów, np. bociany i żurawie gromadzą się w stada i razem wyruszają za morze do ciepłych krajów. Pogoda jest zmienna: dni mogą przynieść zarówno jesienną słotę, jak i piękną słoneczną pogodę i wysokie temperatury. Częściej pada deszcz, a w listopadzie może pojawić się pierwszy śnieg.

22 grudnia Pierwszy Dzień Zimy ( przesilenie zimowe)
Przesilenie to moment, w którym Słońce osiąga największe odchylenie od równika. Przesilenie zimowe na półkuli północnej, to dzień, w którym Słońce znajduje się w zenicie w najdalej na południe wysuniętej szerokości geograficznej.

Równoleżnik, na którym to ma miejsce, nazywany jest zwrotnikiem Koziorożca. Z powodu występowania lat przestępnych przesilenie zimowe przypada na dni 21-23 grudnia. W 2003 roku przesilenie nastąpiło 22 grudnia o 07.51, a w 2004 roku 21 grudnia o 13.41. Na półkuli północnej jest to najkrótszy dzień w roku, a na półkuli południowej - najdłuższy.


Lubię jesień. Szczególnie te jej pierwsze dni, gdy przeplata się jeszcze z latem. Letnie ciepło i jesienne kolory współgrają ze sobą przy wtórze opadających liści. I ten zapach układającej się do snu przyrody.
Ale lubię też zimę, szczególnie te dni, gdy puchowa pierzynka śniegu zakrywa bałagan zrobiony przez jesień. Nikną błotniste kałuże, szarość i burość zwiędłych liści pokrywa błękitnobiała puszystość. Cudownie pachnie wtedy gorąca herbata z sokiem malinowym.
I lubię wiosnę, z jej niepowtarzalnym, świeżym zapachem. Szczególnie te dni gdy pierwsze źdźbła trawy przebijają się przez szaroburą pokrywę rozmoczonej, śnieżnej breji.
Ale też lubię lato, szczególnie te dni  gdy lato wita się już powoli z jesienią, a ja mam pod stopami piasek i morską wodę. Przede mną plaża aż po horyzontu kres, spacer aż do zmęczenia, magiczny szum fal, lot mew, morza śpiew. I słodki zapach kwiatów, owoców, rozgrzanego świata.





Tematy miesiąca - Jesień, kuchnia, przepisy. Portal dla kobiet obcasy.pl
Polecamy: Bielizna | Przepisy kulinarne | Włosy
Kobieta w sieci. Kobiety. Portal dla kobiet obcasy.pl Prawa Autorskie kontakt: redakcja@obcasy.pl