Konserwanty – zło konieczne, czy wygoda
Jedną z bardziej kontrowersyjnych i ciągle dyskutowanych substancji są konserwanty, uważane za niepożądane dodatki chemiczne.
Historia konserwowania żywności jest prawie tak długa jak historia naszej cywilizacji. Starożytni Egipcjanie jako substancji konserwującej używali dwutlenku siarki (obecnie znanego jako E 220), kwasu octowego (E 260), a do peklowania mięsa saletry, czyli azotanu sodu (E 250). W naszym kraju kilkaset lat temu, chcąc uchronić żywność przed zepsuciem, używano soli i wędzono mięso oraz ryby. Wtedy też do marynowania warzyw zaczęto używać octu.
Substancje konserwujące powinny przedłużać trwałość artykułów spożywczych, zabezpieczając je przed rozkładem spowodowanym przez drobnoustroje. Ich wykorzystanie jest uzasadnione wówczas, gdy metody utrwalania fizycznego (np. pasteryzacja, sterylizacja, suszenie, mrożenie), czy biologicznego (np. ukwaszenie) są niewystarczające lub niemożliwe do zastosowania. Konserwanty nie powinny zmieniać cech sensorycznych produktu (jego smaku, zapachu, tekstury), do którego są dodawane. Powinny być skuteczne w małej dawce (około 0,1-0,2% zawartości w produkcie). Z tego powodu sacharozy (cukier stołowy), chlorku sodu (soli) czy kwasu octowego, etanolu (alkohol) nie klasyfikujemy jako konserwantów. Konserwanty muszą być obojętne dla naszego zdrowia, ulegać metabolizmowi w organizmie człowieka albo być usuwane z niego w niezmienionej postaci. Mimo tych założeń, coraz częściej obserwuje się niekorzystne reakcje organizmu na dodatki do żywności, w tym również konserwanty. Są to tzw. niepożądane reakcje pokarmowe, następujące w czasie lub po spożyciu określonego pokarmu lub jego składników. Nazywane są pseudo-alergiami.
Najbardziej przebadany wśród wszystkich konserwantów jest kwas sorbowy, stosowany m.in. do utrwalania win gronowych, owocowych, wyrobów piekarskich (paczkowane pieczywo), cukierniczych. Zarzuca się mu jedynie właściwości drażniące przy kontakcie ze skórą, co ma znaczenie dla pracowników przemysłu spożywczego.
W przypadku benzoesanów notuje się dość dużo niepożądanych reakcji organizmu. Przy dużych dawkach mogą wywoływać bóle głowy, wymioty, zakwaszenie organizmu. U astmatyków mogą powodować reakcje pseudo-alergiczne - drapanie w gardle, pokrzywkę na skórze, astmę, a nawet wstrząs anafilaktyczny (gwałtowana reakcja organizmu na konkretną substancję, wymagająca natychmiastowej pomocy lekarskiej).
Dwutlenek siarki i siarczyny (wykorzystywane do utrwalania suszonych i kandyzowanych owoców) mogą wywoływać zaburzenia oddychania, pracy przewodu pokarmowego, dreszcze, zawroty głowy, miejscowe obrzęki, a nawet arytmię. Dłuższy kontakt z tymi substancjami może spowodować spadek odporności.

czytaj »

czytaj »

czytaj »

Afrodyzjaki, czyli środki pobudzające seksualnie, znajdują się w roślinach znanych i łatwo dostępnych. Może czas przeanalizować naszą dietę i dorzucić do niej parę rzeczy? czytaj »
Ile udało ci się schudnąć najwięcej w ciągu pół roku

Wyrazistość makijażu karnawałowego wyznaczają w tym sezonie ciepłe kolory, mocniejsze, przemyślane akcenty i delikatny połysk. Najmodniejsze stylizacje są zdominowane przez intensywnie podkreślone... czytaj »
© 2005-2010 Obcasy.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kobieta w sieci. Kobiety. Portal dla kobiet. Creating: Optymal.pl




