Szczególnie skóry twarzy szyi i dekoltu. Prawie nikt z nas nie zdaje sobie sprawy, że lato jest dla naszej cery najgorszą porą roku. Przyczyną tego jest nasilenie latem wielu czynników środowiskowych niszczących struktury naskórka i skóry. Zniszczenie to powoduje zakłócenie równowagi biologicznej w skórze i na jej powierzchni.
Głównymi sprawcami uszkodzenia skóry są:
* promieniowanie ultrafioletowe,
* wolne rodniki
* fotosmog
SŁOŃCE
Słońce emituje promieniowanie ultrafioletowe, które mimo korzystnego działania ogólnoustrojowego m.in. w procesie syntezy witaminy D3 może pozostawić na każdej skórze wiele, mniej lub bardziej trwałych śladów. Bardzo dużo Pań stara się szybko opalić by w ten sposób zakryć defekty skórne np. rozszerzone naczynia krwionośne. Nie zdają sobie sprawy, że taki "kamuflaż" jest najgorszym z możliwych rozwiązań. Po stopniowym blednięciu opalenizny wyłania nam się obraz jak po bitwie. Powierzchnia skóry jest sucha, szorstka, pokryta siateczką drobnych zmarszczek. Przyczyną tego spustoszenia jest beztroskie nadużywanie kąpieli słonecznych. Gorące, suche powietrze uszkadza warstwę hydro-lipidowa skóry. Wynikiem tego jest zaburzenie syntezy substancji odpowiedzialnych za utrzymanie prawidłowego nawilżenia naskórka. Dochodzi do zaburzeń syntezy ceramidów oraz składników NMF /aminokwasów, kwasu piroglutaminowego itp./.
Z powodu tych nieprawidłowości warstwa rogowa staje się mniej spoista, co w konsekwencji prowadzi do szybszej utraty wody i tym samym pogłębia się przesuszenie naskórka i skóry. Podczas opalania energia promieniowania słonecznego zamieniana jest w ciepło. Efektem tego jest silne wydzielanie potu. Im więcej potu na powierzchni naskórka tym szybsze odparowanie wody i tym samym dalsza , już można powiedzieć lawinowa utrata wody.
Innym niekorzystnym zjawiskiem zachodzącym w skórze pod wpływem opalania jest uszkodzenie włókien podporowych: kolagenu i elastyny. Nie dość , że dochodzi do uszkodzenia już istniejących włókien, to jeszcze na domiar złego spowolniona, a niekiedy wręcz zahamowana zostaje synteza nowych włókien.
Procesy powyższe mają swoje "estetyczne wykładniki" na skórze:
- utrata elastyczności skóry,
- pojawia się znaczna wiotkość,
- wzrasta liczba rozszerzonych naczyń krwionośnych.
Innym i to niestety bardzo często trwałym defektem są zaburzenia produkcji barwnika skóry: melaniny. Wielu z nas, szczególnie tych, którzy opalali się mimo przyjmowania leków przebarwienia będą zmorą na najbliższe lata.
WOLNE RODNIKI
Główne spustoszenie wolne rodniki czynią w błonach komórkowych w centrach energetycznych komórek/ mitochondriach/ oraz w materiale gentycznym DNA. Uszkodzone mitochondria nie mogą efektywnie sterować procesami energetycznymi komórek, które szybciej starzeją się. Uszkodzenie kwasów nukleinowych może
z czasem prowadzić do rozwoju procesów nowotworowych.
FOTOSMOG
Zjawisko fotosmogu jest problemem dość "młodym". Fotosmogi występują prawie wyłacznie w dużych aglomeracjach miejskich. Są bardzo groźne dla naszego oragnizmu, w tym najbardziej dla skóry i błon śluzowych, szczególnie układu oddechowego.
Fotosmog jest źródłem olbrzymiej ilości wolnych rodnikow powstających w klasyczny sposób pod wpływem promieniowania ultrafioletowego. Jest także źródłem drapieżnych wolnych rodnikow między innymi tlenu singletowego. W składzie fotosmogów obserwujemy też inną aktywną formę tlenu - ozon. Zarówno tlen singletowy jak i ozon z ogromną mocą atakują błony komórkowe w naskórku. Wywołują przewlekłe podrażnienia i stany zapalne.
Po okresie letnim w wyniku ich dzialnia dochodzi do licznych niekorzystnych zjawisk:
1.Wzrost wrażliwości skóry . W praktyce lekarskiej spotykamy wtedy osoby , które twierdzą , że
wszystkie kosmetyki je "uczulają". Rzadko kiedy nietolerancja kosmetyków spowodowana jest klasyczną reakcją alergiczną . W większości przypadków nietolerancja ta zwiazana
jest z patologicznym wzrostem wrażliwości powierzchni skóry na skutrek uszkodzeń fotosmogiem.
2.Wzrost suchości skóry
3.Nadmierne reakcje naczyniowe skóry, szczególnie twarzy
Artur Markowski
Dermatolog - Specjalista chorób skóry
Pomorskie Centrum Medycyny Estetycznej
tel.: (056)622-48-65
www.pcme.pl